zarabiaj pieniądze

niedziela, 13 marca 2011

Polisa na życie plus fundusz równa się zysk?

Polisa na życie plus fundusz równa się zysk?

Autorem artykułu jest Tomasz Bar



Tak można pomyśleć śledząc ranking ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych inwestujących na rzecz towarzystw ubezpieczeniowych. Jak jest naprawdę?
Tak można pomyśleć śledząc ranking ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych inwestujących na rzecz towarzystw ubezpieczeniowych. Jak jest naprawdę?

Tzw. polisy z funduszem pojawiły się w pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Mówiąc w dużym skrócie ich konstrukcja polega na tym, że część składki jaką wpłaca klient przeznaczana jest na ochronę życia, a pozostała inwestowana w fundusze. To klient decyduje o tym jaką część składki i w jakie fundusze zainwestować. Oczywiście, jeśli polisa ma pełnić funkcję typowo ochronną, na inwestycje przeznaczana będzie minimalna część składki.

Ostatnie lata były dla właścicieli polis z funduszem bardzo udane. Wszystko za sprawą sprzyjającej koniunktury. Czy zatem polisa na życie z funduszem inwestycyjnym może być traktowana na równi z innymi formami inwestowania?
Raczej nie, gdyż funkcją polisy jest ochrona życia i zdrowia. Dlatego podejmując decyzję o wyborze polisy trzeba pamiętać, jaką ma ona pełnić funkcję. Nie ma bowiem produktu idealnego. Albo mamy wysoką wartość ubezpieczenia, albo inwestujemy w fundusze. Te ostatnie pozwolą nam dobrze zarobić tylko w okresie hossy.

Minusem tej formy oszczędzania jest zamrożenie kapitału. Zerwanie polisy wiąże się z utratą znacznej części wpłaconych składek. Im dłuższy jest okres trwania polisy, tym wartość "wykupu" polisy jest większa. Klasyczne fundusze inwestycyjne pozostawiają w tym względzie całkowitą swobodę. Upłynnienie jednostek uczestnictwa trwa zazwyczaj 1-2 dni.

Umowę bardzo łatwo zawrzeć, ale trudno zerwać.
O tym wie każdy, kto próbował wycofać się z klasycznej polisy na życie zawartej pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Choć Towarzystwa Ubezpieczeniowe nie mają się czym chwalić, szacuje się, że ok. 30% polis zostało zerwanych.
W większości przypadków klienci ponieśli straty, gdyż odzyskali tylko część wpłaconych składek.
Dzieje się tak za sprawą kosztów, jakie nalicza Towarzystwo Ubezpieczeniowe. W zależności od firmy i konstrukcji polisy koszty te są bardzo różne. Ogólnie przyjmuje się, że potrzeba 7-8 lat, aby wartość wykupu polisy zrównała się z wartością wpłaconych składek. W najlepszym zatem razie klient może odzyskać równowartość tego co wpłacił, plus zyski z inwestycji w fundusze. Realnie jednak poniesie stratę, gdyż mamy jeszcze coś takiego jak utrata wartości pieniądza w czasie. Innymi słowy, gdyby klient zainwestował samodzielnie w fundusze inwestycyjne oferowane przez TFI, zarobiłby w tym czasie znacznie więcej.

Jako przykład przytoczę wyniki najlepszych ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych w ciągu ostatnich 3 lat:
1. Commercial Union Dynamiczny - zarobił 137,3 %
2. Generali Życie Agresywny - 101,9%

Zestawiając te dane z najlepszymi funduszami inwestycyjnymi wyniki są porównywalne.
W okresie ostatnich 3 lat najlepsze wyniki osiągnęły fundusze:
1. DWS Polska FIO Top 25 Małych Spółek - przyniósł 142% zysku
2. Legg Mason Akcji - 137%

Musimy jednak pamiętać, że w przypadku klasycznych funduszy inwestycyjnych inwestowana jest cała wpłacana kwota. Dzięki zakupom jednostek poprzez internet możemy nawet uniknąć opłat manipulacyjnych. W przypadku polis ubezpieczeniowych na życie inwestowana jest tylko część składki. Reszta idzie na pokrycie kosztów TU oraz część ochronną polisy. Faktycznie więc inwestujemy znacznie mniejsze środki, co sprawia że pomimo porównywalnych wyników funduszy kapitałowych i inwestycyjnych, znacznie lepiej wyjdziemy na inwestycji w te drugie.

Kiedy zatem polisa z funduszem będzie atrakcyjną formą lokowania kapitału?

Moim zdaniem praktycznie nigdy, gdyż trzeba wyraźnie rozdzielić te dwie sprawy.
Kupując polisę na życie należy skupić się na ochronie życia i zapewnieniu środków swoim najbliższym. Wybierać zatem należy możliwie najwyższą sumę ubezpieczenia za najniższą składkę.
Tu zasada jest dość prosta. Im młodszy jest klient, tym wyższą dostanie sumę ubezpieczenia w ramach tej samej składki. Taka forma polisy zapewnia nam wypłatę wysokiej kwoty ubezpieczenia w razie nieszczęścia. Jeśli dożyjemy w dobrym zdrowiu późnej starości, nie mamy co liczyć znaczną wypłatę z tytułu rozwiązania umowy. Całość składek przeznaczana była bowiem na ochronę naszego życia.

Polisa inwestycyjna

To nowszy produkt o bardzo prostej konstrukcji. Klient wpłaca składkę, która prawie w całości jest inwestowana. Niewielka część wpłacanej kwoty przeznaczana jest na ochronę życia. Dzięki temu klient jest dobrze zorientowany w kosztach polisy. Pułapką takich produktów jest jednak bolesna kara w przypadku chęci zerwania umowy. W skrajnych przypadkach np. w polisie Aegon, w przypadku zerwania umowy w ciągu pierwszych dwóch lat klient traci 99% zgromadzonych środków. Opłata karna maleje z czasem i znika po upływie 10 lat. To największa pułapka takiej polisy, stawiająca pod znakiem zapytania sens jej wyboru. W życiu zdarzają się różne sytuacje życiowe i możemy nagle potrzebować pieniędzy. Oszczędności z lokaty terminowej możemy wycofać w każdej chwili tracąc jedynie odsetki. Zrywając polisę w Aegon w okresie krótszym niż po upływie kilku lat, przyjdzie nam tylko liczyć straty.

Podsumowując, nim zdecydujemy się na polisę, zastanówmy się najpierw do czego, o ile w ogóle, jest nam ona potrzebna.
Ktoś kto ma rodzinę na utrzymaniu może pomyśleć o typowo ochronnej polisie. Duża suma ubezpieczenia za małą składkę. Podobna sytuacja może mieć miejsce, gdy planujemy zaciągnąć kredyt mieszkaniowy. Czasem bank wymaga polisy jako jednej z form zabezpieczenia kredytu. Taka polisa wykupiona z konieczności powinna nas jak najmniej kosztować.
Polisa z funduszem inwestycyjnym może być częściowym rozwiązaniem problemu dla osób, które nie orientują się na rynku finansowym. Nie chcą samodzielnie inwestować w fundusze inwestycyjne, a tym bardziej w akcje. Z drugiej strony nie zadowala ich zysk z lokat terminowych. Dobierając rozsądnie polisę otrzymują zarówno ochronę życia jak i inwestycję. Jeśli dodatkowo w okresie trwania polisy będą utrzymywać środki w funduszach np. średniego ryzyka, w dłuższym terminie mogą liczyć na znacznie większe zyski niż z lokat.
Trudno natomiast wskazać dla kogo dobrym rozwiązaniem będzie polisa inwestycyjna np. firmy Aegon. Głównym powodem może być brak silnej woli do oszczędzania i niewiedza na temat możliwości jakie daje rynek oraz pułapek jakie kryją się w takich produktach.
Niestety często klienci ulegają namowom agentów, którzy roztaczają przed nimi wizję wysokich zysków. Nie wspominają jednak o kosztach rezygnacji z takiej polisy.
Umowa polisy niejako zmusza do systematyczności, ale czy musi to czynić aż takim kosztem?

Wyniki funduszy kapitałowych i inwestycyjnych oparto na danych: www.Rzeczpospolita.pl,
Centrum Oszczędzania Multibanku www.co.multibank.pl
---

http://www.FinanseOsobiste.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Porady dla osób szukających taniego ubezpieczenia OC

Porady dla osób szukających taniego ubezpieczenia OC

Autorem artykułu jest Waldemar Sumorek



Pomocne wskazówki przy wyborze ubezpieczyciela. Jak znaleźć najtańsze ubezpieczenie komunikacyjne na rynku. Te i inne pytania.
W Polsce zarejestrowanych jest ponad 14 mln pojazdów mechanicznych. Z tego by wynikało, iż dziennie swojej polisy OC szuka okóło 40 000 osób ! Jak jest naprawdę?
Otóż z 14 mln polis, około 4/5 (11,2 mln) to polisy automatycznie przedłużone przez Towarzystwo Ubezpieczeniowe lub kierowców. Tylko pozostała część - 2,8 mln osób stara się znaleźć tańszą polisę OC.
Prowadząc dalej obliczenia, możemy powiedzieć, że dziennie swojego ubezpieczenia OC szuka około 7,5 tysiąca osób. Do czego zmierzałem. Otóż, właśnie te 7,5 tys. osób ma szansę zaoszczędzić nawet do kilkuset złotych. Przy zmianie ubezpieczyciela, zaoszczędzić możemy zazwyczaj w każdym przypadku. Być może nie jest to wielka kwota, ale zawsze coś :"> Jak zatem skutecznie znaleźć najtańsze OC ? - na to pytanie znajdziecie odpowiedź poniżej.

Od niedawna w Polsce istnieje możliwość kupna ubezpieczenia samochodowego przez internet. Jest to nie tylko wygodne, ale pozwala także zaoszczędzić cenny czas i pieniądze. Dlaczego? Kupno ubezpieczenia OC dotychczasowym sposobem, wiązało się z wyjściem na miasto do którejś z agencji ubezpieczeniowych. Poza stratą czasu, w cenie naszej składki OC, znajdowała się również prowizja dla agenta ubezpieczeniowego, czy też czynsz za lokal, opłaty za media, itp. Kupując ubezpieczenie przez internet "puszczasz z torbami" tradycyjnego ubezpieczyciela obniżając tym samym wysokość swojej składki OC. To pierwsza rada dla tych, którzy chcą wykupić swoje ubezpieczenie OC. Druga zaś będzie nieco praktyczniejsza i powinna zmobilizować nas do działania. Zatem do rzeczy!
w Polsce jest kilkanaście Towarzystw Ubezpieczeniowych działających na identycznych warunkach (Prawo wynikające z ustawy o ubezpieczeniach komunikacyjnych). Jest to duża konkurencja, dzięki której możemy zaoszczędzić "parę groszy".
Otóż, rynek ubezpieczeniowy, nieustannie poddawany jest wahaniom (zmianom stawek ubezpieczenia), dlatego też nie możemy z góry powiedzieć, że właśnie Towarzystwo Ubezpieczeniowe XXX jest najlepsze i najtańsze. Jednego roku tanie ubezpieczenia może oferować np: MTU S.A., drugiego zaś PZU S.A.
Nie należy dlatego automatycznie przedłużać swojej polisy OC.
Jak zatem szybko i łatwo zmienić ubezpieczyciela?
Do tego celu posłużyć wam może internet. Dostępne są w nim kalkulatory OC i formularze kontaktowe, dzięki którym wyliczycie składkę OC od ręki, bądź poznacie cenę telefonicznie (wyliczona przez pracownika danego Towarzystwa Ubezpieczeniowego). Należy zwrócić uwagę, iż najtańsze OC zagwarantujemy sobie w momencie, gdy skorzystamy z wszystkich dostępnych kalkulatorów online. Zajmie wam to około 30 min, zaś satysfakcja będzie gwarantowana. Jestem w 100% pewny, że oszczędzicie nawet do kilkuset złotych !

Nie przepłacajcie swojej składki OC AC - wybierzcie ubezpieczenia komunikacyjne przez internet !

W następnym artykule napisze coś dla tych, którzy przymierzają się do kupna samochodu.
Wymienię kilka porad osobom, które ubiegają się o kredyt samochodowy, bądź też leasing.

Pozdrawiam wszystkich czytelników.

---

Ubezpieczenia komunikacyjne


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Lokata terminowa z funduszem inwestycyjnym.

Lokata terminowa z funduszem inwestycyjnym.

Autorem artykułu jest Tomasz Bar



Systematycznie malejące oprocentowanie lokat terminowych sprawia, iż banki starają się tworzyć nowe zachęty dla swoich klientów. Jedną z takich zachęt jest lokata terminowa z funduszem inwestycyjnym. Lokata ta łączy w sobie bezpieczeństwo zdeponowanych środków z możliwością osiągnięcia dodatkowych zysków z tytułu wzrostu wartości jednostek funduszy. Czym jest lokata terminowa z funduszem inwestycyjnym? Co warto o niej wiedzieć?
Systematycznie malejące oprocentowanie lokat terminowych sprawia, iż banki starają się tworzyć nowe zachęty dla swoich klientów. Jedną z takich zachęt jest lokata terminowa z funduszem inwestycyjnym. Lokata ta łączy w sobie bezpieczeństwo zdeponowanych środków z możliwością osiągnięcia dodatkowych zysków z tytułu wzrostu wartości jednostek funduszy. Czym jest lokata terminowa z funduszem inwestycyjnym? Co warto o niej wiedzieć?

Jak funkcjonuje lokata z funduszem?

W lokacie z funduszem połowa kwoty lokowana jest na zwykłej lokacie, której oprocentowanie jest jednak nieco wyższe niż ogólnodostępne, a druga połowa wpłacana jest na fundusz. W niektórych przypadkach klient sam może zdecydować w jaki fundusz mają być lokowane jego środki. Do wyboru są zazwyczaj fundusz zrównoważony i obligacji. Okres trwania lokaty z funduszem może być bardzo różny i waha się od 6 miesięcy do 2-3 lat.
Jednym z przykładów takiej lokaty jest oferowana przez Open Finance - jednego z największych doradców finansowych - lokata "Extra zysk 10%", bazująca na wzroście wartości jednostek funduszu funduszy (fundusz taki inwestuje w jednostki innych funduszy).

Można przyjąć, że lokaty powiązane z funduszami są ciekawą propozycją dla klientów, którzy szukają wyższych zysków niż zyski z klasycznej lokaty, a nie mają doświadczenia w samodzielnym inwestowaniu w TFI. Atrakcyjność tych lokat rośnie dodatkowo, jeśli ich założeniu towarzyszą bonusy w postaci premii od zysku lub wartościowego upominku (aparat fotograficzny, iPod).

Upominki dodawane są jednak do lokat zakładanych na większe kwoty. Jeśli chodzi o okres trwania lokaty osobiście skłaniałbym się w stronę lokat rocznych, a nie dwu-, trzyletnich. Przewagą tych pierwszych jest uniknięcie zamrożenia środków, które mogą nam być potrzebne, choćby wtedy gdy znajdziemy inną, atrakcyjniejszą formę ich ulokowania np. zakup akcji interesującej nas firmy na GPW. Lokaty dwu-, trzyletnie, nawet jeśli są atrakcyjnie oprocentowane, mogą nas pozbawić innych okazji do pomnożenia kapitału. Przed założeniem lokaty warto przeczytać regulamin i sprawdzić jakie konsekwencje poniesiemy w przypadku zerwania lokaty przed terminem. Oferty banków różnią się pod tym względem. W jednym przypadku możemy stracić część zysków, w innym otrzymamy pełne odsetki za okres trwania lokaty.

Plusy i minusy lokaty z funduszem

Do plusów z całą pewnością można zaliczyć potencjalnie wyższe niż z tradycyjnej lokaty zyski, uzależnione jednak od wyników funduszy inwestycyjnych, z którymi łączona jest lokata.
Lokaty powiązane z funduszami inwestycyjnymi pełnią również funkcję edukacyjną, gdyż zachęcają klientów do zwrócenia uwagi na atrakcyjność funduszy inwestycyjnych. W przyszłości dużo łatwiej będzie im podjąć samodzielną decyzję o lokowaniu swoich oszczędności w TFI.
Do minusów zaliczyć można głównie:
- zamrożenie kapitału,
- wyższą niż w przypadku tradycyjnych lokat minimalną kwotę do ulokowania,
- potencjalne ryzyko, iż wartość środków zgromadzonych w funduszu będzie niższa niż w dniu zakładania lokaty. Zyskujemy wówczas jedynie na lokacie.
- występujące w części banków sankcje z tytułu przedterminowego zerwania lokaty.
---

http://www.FinanseOsobiste.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Co wpływa na zdolność kredytową i jak ją poprawić?

Co wpływa na zdolność kredytową i jak ją poprawić?

Autorem artykułu jest Krzysztof Lis



Zdolność kredytowa to opinia banku, czy delikwent jest w stanie spłacić kredyt o danej wysokości. Określa się ją w sposób czasem niezrozumiały, ale można wpłynąć na tę opinię.
To właśnie zdolność kredytowa jest podstawowym czynnikiem, który ma wpływ na możliwość zaciągnięcia kredytu hipotecznego. Innych kredytów zresztą też. Określa wprost zdolności osoby ubiegającej się o kredyt do jego terminowej spłaty, bez opóźnień. Zależy przede wszystkim od wysokości zarobków, która przecież ogranicza maksymalną wielkość raty kredytu.

Jeśli masz wysoką zdolność kredytową, wzięcie kredytu nie jest trudne. Bank wie, że spłacisz kredyt bez żadnych kłopotów, bo dużo zarabiasz. Rata Twojego kredytu jest niższa od comiesięcznych przychodów. Wynagrodzenie spokojnie wystarcza na pokrycie kosztów życia, na spłacenie raty za samochód i nawet po wliczeniu raty kredytu jeszcze coś zostaje. Jesteś więc dla banku bezpiecznym klientem, któremu można bezpiecznie pożyczyć pieniądze. Bezpiecznie, bo bez ryzyka kłopotów z ich regularną spłatą.

Jeśli masz niską zdolność kredytową, życie nie jest już tak piękne. Będziesz się więc musiał wykazać znacznie większym zaangażowaniem, by bank udzielił Ci kredytu. Bo bank boi się, że pojawią się jakieś czynniki, które uniemożliwią Ci spłatę kredytu. Musisz więc przedstawić żyrantów, którzy w razie jakichś kłopotów (jak stracisz pracę albo żona od Ciebie odejdzie) wspomogą Cię w spłacie kredytu. Musisz więc dopłacić za ubezpieczenie kredytu na wypadek straty pracy. Albo na ubezpieczenie na życie, gdy jeśli to właśnie Ty jesteś jedynym żywicielem rodziny a żona siedzi w domu wychowując dzieci. Wtedy koszty kredytu są większe, bo przecież właśnie te ubezpieczenia są kosztem kredytu... Wtedy kupno mieszkania będzie po prostu droższe...

Ocena zdolności kredytowej jest nie jest obiektywna. Banki obliczają ją biorąc pod uwagę różne czynniki. Pracownik budżetówki, który zarabia mało, ale ma małe ryzyko utraty pracy i spłaca do tej pory regularnie wszystkie zobowiązania, wydaje się być dobrym (bezpiecznym) kredytobiorcą. Architekt zarabiający dużo, ale nieregularnie, mający kłopoty z terminowym płaceniem rachunków za telefon i kablówkę, zdaje się być bardziej ryzykownym klientem. Dlatego właśnie nie tylko wysokość wynagrodzenia jest brana pod uwagę przy określaniu zdolności.

Oprócz tego mogą być to na przykład:

* wiek i stan cywilny klienta - młodzi ludzie, zwłaszcza świeżo po ślubie, mają zwyczaj się rozmnażać, co powoduje gwałtowną i drastyczną zmianę ich sytuacji finansowej; z kolei starsi ludzie w razie utraty pracy mają znacznie większe kłopoty ze znalezieniem nowej, zatem mogą mieć w razie jej utraty większe kłopoty ze spłatą,
* historia współpracy z bankiem - jeśli masz konto w banku od kilku albo kilkunastu lat, bank Cię zna; widząc Twoją historię, zwłaszcza historię wpłat na Twoje konto, bank wie, czego spodziewać się w przyszłości,
* historia wcześniejszych umów kredytowych - jeśli wziąłeś do tej pory kilka kredytów albo kupowałeś coś na raty i wszystkie zostały spłacone bez kłopotów, jesteś bardziej wiarygodny, niż ktoś, kto bierze kredyt po raz pierwszy.

Można w ograniczonym stopniu wpływać na zdolność kredytową. Można przecież zmienić pracę, ale nie to akurat miałem na myśli.

Możesz założyć konto w banku, w którym chcesz wziąć kredyt, rzecz jasna odpowiednio wcześniej. Daj bankowi szansę się poznać. Niech bank zobaczy, kto płaci Ci wynagrodzenie, jak często uzyskujesz dodatkowe dochody z chałtur, ile wydajesz na życie. Przecież tego nie da się zobaczyć lepiej, niż analizując historię transakcji na rachunku bankowym.

Możesz też kupić kilka rzeczy na kredyt. Absolutnie nie namawiam Cię do kupowania bez sensu nowej pralki czy drugiej lodówki. No ale jeśli chcesz kupić nowy telewizor i możesz go kupić za oszczędności, kup go lepiej na kredyt. Poszukaj kredytu 0%, koszty jego wzięcia są czasem rzeczywiście zerowe (choć nie zawsze i trzeba na to bardzo uważać), więc telewizor kupisz w tej samej cenie albo nieznacznie drożej. Spłata kilku takich zobowiązań, zwłaszcza w drugim okresie, pomaga w późniejszych negocjacjach z bankiem. Dlatego nawet jeśli dziś nie planujesz budowy domu czy kupna mieszkania na kredyt, pomyśl o jakiś zakupach na raty... W przyszłości mogą Ci się przydać...
---

Krzysztof Lis
Blog o budownictwie


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak dobrze wybrać kredyt hipoteczny

Jak dobrze wybrać kredyt hipoteczny

Autorem artykułu jest Piotr Tabor



Wybór kredytu hipotecznego to decyzja na lata. Zanim dokonasz wyboru, koniecznie poznaj najważniejsze elementy, na któe powinieneś zwrócić uwagę porównując różne oferty kredytowe.

Po okresie zastoju, kolejne banki ponownie wprowadzają do oferty kredyty hipoteczne na 100 procent wartości nieruchomości. Dzięki temu, dla wielu z nas, wizja posiadania własnych czterech kątów staje się znowu rzeczywistością.
Decyzja o wyborze kredytu hipotecznego to wybór na lata. Oprócz radości z posiadania nowego domu, zrodzi ona także nowe obowiązki polegające na konieczności regularnego płacenia rat – i to nawet przez kilkadziesiąt lat. Warto więc poświęcić trochę czasu, aby porównać oferty różnych banków i wybrać taki kredyt, który będzie dla nas optymalny.

Oprocentowanie kredytu
Zazwyczaj podstawę oprocentowania stanowi wskazana w umowie kredytowej stopa bazowa (np. WIBOR, LIBOR), do której bank dodaje swoją marżę. Oznacza to, że oprocentowanie naszego kredytu hipotecznego zmieniać się będzie w czasie tak, jak zmieniać się będzie oprocentowanie bazowe. Przy okazji, warto dowiedzieć się też jak szybko bank będzie reagował na zmiany stopy bazowej – aktualizując oprocentowanie naszego kredytu. Niektóre banki dokonują zmiany oprocentowania już następnego miesiąca inne wydłużają ten okres. Zdarzają się także przypadki, że oprocentowanie kredytu nie zależy od bazowych stóp procentowych, a jedynie od decyzji zarządu banku, który może, ale nie musi zmieniać oprocentowania w trakcie trwania umowy.

Prowizja bankowa
Wysokość wynagrodzenia banku za udzielenie kredytu określana jest zazwyczaj w tabeli opłat i prowizji - najczęściej w formie procentu od kwoty udzielonego kredytu. Wysokość prowizji wykorzystywana jest przez banki jako element strategii marketingowej – w ten sposób banki konkurują między sobą. Warto więc dobrze przestudiować oferty banków – być może uda nam się nawet znaleźć kredyt hipoteczny bez prowizji.
Prowizję bankową musimy zapłacić jeszcze przed uruchomieniem kredytu, więc być może staniemy przed dylematem – skąd wziąć potrzebną kwotę. Większość banków umożliwia zwiększenie kwoty kredytu o wartość prowizji (na prowizję też dostajemy kredyt), ale rozwiązanie to zwiększy wysokość raty kredytu i tym samym podniesie jego koszt.

Spread walutowy
W przypadku kredytów walutowych - dopóki w Polsce obowiązuje polski złoty, dopóty raty naszego kredytu przeliczane będą na złotówki . Musimy po prostu co miesiąc kupić walutę aby spłacić ratę kredytu. Wcześniej - wypłacając kredyt – bank dokonał operacji sprzedaży waluty (sprzedaliśmy walutę i otrzymaliśmy równowartość kredytu – ale już w złotówkach). Widełki pomiędzy kursem zakupu a kursem sprzedaży waluty nazywane są spreadem walutowym. Warto zaznaczyć, że kursy ustalane są przez każdy bank indywidualnie – od polityki banku zależy więc wielkość spreadu walutowego. Innym parametrem, na który należy zwrócić uwagę jest wysokość kursów bankowych i ich zmienność w porównaniu z kursem średnim NBP.

Ubezpieczenie kredytu

Zabezpieczeniem spłaty kredytu jest ustanowienie na nieruchomości hipoteki na rzecz banku. Do czasu uzyskania potwierdzenia wpisu zmuszeni będziemy pokryć koszt dodatkowego ubezpieczenia. Praktycznie, przez ten czas funkcjonować będzie inne – wyższe oprocentowanie kredytu. W miastach, gdzie na odpis z księgi wieczystej trzeba poczekać nawet kilka miesięcy – wysokość ubezpieczenia może mieć znaczący wpływ na całościowy koszt naszego kredytu.

Ubezpieczenie nieruchomości i kredytobiorcy
Są to kolejne elementy mające wpływ na wysokość miesięcznych opłat. Przez cały okres kredytowania nieruchomości, bank żądał będzie od nas ubezpieczenia naszego lokum – tak, aby w przypadku nieprzewidzianych zdarzeń losowych (np. pożaru) mieć gwarancję odzyskania pożyczonych nam pieniędzy. Zazwyczaj w chwili zawierania umowy kredytowej otrzymujemy także do podpisania umowę ubezpieczenia nieruchomości, miesięczną składkę ubezpieczeniową wpłacamy bezpośrednio do banku. Podobnie jest w przypadku ubezpieczenia kredytobiorcy – bank uzależnia swoją decyzję kredytową od uzyskania cesji z polisy na życie – opłacanej przez kredytobiorcę. Jest to zabezpieczenie mające zagwarantować bankowi odzyskanie pożyczonych pieniędzy w przypadku, gdy kredytobiorca, w wyniku wypadku, utraci zdolność do spłaty rat kredytu. Bank może także zażądać dodatkowych zabezpieczeń – np. ubezpieczenie niskiego wkładu lub ubezpieczenie na wypadek utraty pracy przez kredytobiorcę, które dodatkowo zwiększą wysokość raty kredytu.

Inne koszty związane z pozyskaniem kredytu
Do pozycji tych zaliczyć można między innymi koszt przygotowania wyceny nieruchomości – czasami bank poprosi nas jedynie o dostarczenie zdjęć nieruchomości, czasami wyśle do nas swojego przedstawiciela, który na miejscu dokona wyceny – za wizytę oczywiście będziemy musieli zapłacić.
Często, do bieżącej obsługi kredytu, banki żądają otwarcia osobnego konta rozliczeniowego. Jest to rozwiązanie wygodne, na które warto przystać – o ile nie rodzi konieczności dodatkowych opłat za prowadzenie rachunku. „Skromne” 5 złotych miesięcznie przez 20 lat wygeneruje kwotę 1200 złotych!

Prowizja za wcześniejszą spłatę
Banki mogą żądać od nas dodatkowej prowizji za wcześniejszą spłatę kredytu. Powody takiej sytuacji są co najmniej dwa. Po pierwsze – bank zgadzając się na wcześniejszą spłatę kredytu rezygnuje z części swoich zysków i chce to sobie „odbić”. Po drugie – wprowadzenie takiej opłaty często powstrzymuje przed spłaceniem kredytu hipotecznego poprzez… inny kredyt hipoteczny – z innego banku. Żądając dodatkowej prowizji za wcześniejszą spłatę bank zmniejsza atrakcyjność kredytów refinansowych z innych banków.

Koszt przewalutowania
W przypadku kredytów walutowych istnieje zazwyczaj możliwość (w trakcie trwania umowy kredytowej) przewalutowania kwoty kredytu z waluty na złotówki . Za taką czynność banki mogą pobierać dodatkową prowizję – zazwyczaj określony procent wartości kredytu. Zdarzają się także oferty bezpłatnego przewalutowania kredytu, ale i tak operacja taka wygeneruje dodatkowy koszt wynikający ze wspomnianego wcześniej spreadu walutwego.

Poruszone powyżej zagadnienia to tylko kilka – najbardziej podstawowych czynników, które powinniśmy przeanalizować wybierając najlepszy (naszym zdaniem) kredyt hipoteczny. Oczywiście czynników tych jest znacznie więcej.

Podstawową zasadą jest uważne przeczytanie umowy kredytowej, przestudiowanie tabeli opłat i prowizji, a także zwrócenie uwagi na promocje - przede wszystkim czas trwania promocji, który może obejmować np. tylko pierwsze 3 miesiące obowiązywania umowy kredytowej.

Nie bójmy się pytać i żądać wyjaśnień. Nie dajmy się zwieść chwytliwym hasłom i sloganom reklamowym. Bo najważniejsze jest to, aby istotne decyzje - mające wpływ na całe nasze dalsze życie - podejmować świadomie.

---

www.nakredyt.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl